„Restauracja ugotowana modą” – dyskusja w Zagrodzie Bamberskiej

19 09 2014

baberska ogród

 

Niedawno miałam wielką przyjemność uczestniczyć w ciekawym wydarzeniu, podczas którego w poznańskiej  restauracji Zagroda Bamberska śmietanka wielkopolskiej gastronomii integrowała się w ramach ogólnopolskiego projektu „Gotuje się – spotkania do dyskusji”. Szukano właściwej proporcji między designem serwowanym gościom przez restauratora, a smakiem i wyglądem dań przygotowywanych przez szefa kuchni.

Organizatorkami były Agata Godlewska, redaktor naczelna miesięcznika „Food Service”  i Agnieszka Małkiewicz, trener, doradca i praktyk branży HoReCa.  Gościła nas odnowiona Zagroda Bamberska a kolację serwował nowy szef kuchni Sergiusz Hieronimczak , któremu pomagała Magdalena Ossowska, Sous Chef YoSh Stuttgart .

Najpierw goście gromadzili się w ogrodzie przy koktajlach podziwiając piękny ogród i zakamarki  Zagrody Bamberskiej . Sama dyskusja odbyła się już w nowo zaaranżowanym wnętrzu.

 

dyskusja2

Wymiana spostrzeżeń zaproszonych gości koncentrowała się wokół odpowiedzi na pytanie: Czy smak potrzebuje oprawy?Czy restauracja kreuje wrażenia i emocje poprzez swój design? Jak ważna jest spontaniczność, indywidualizm w przypadku tworzenia wystroju restauracji?

Głos zabierali, oprócz wymienionych już autorów dań  :   Ewa Voelkel Krokowicz, CEO Concordia Design, Ernest Jagodziński, szef kuchni  Cucina, Jan Poniński, Community Manager Weranda Family, Krzysztof Pawlak, Dyrektor Platinum Palace Hotel, Robert Mielżyński, właściciel wine barów „Mielżyński”, Aleksandra Gerlach, projektantka i właścicielka PUGA, Jan Pawlak, właściciel La Ruina, Jerzy Woźniak, architekt Modelina, Małgorzata Bernady, projektantka.

Zdaniem Małgorzaty Bernady, niezależnej projektantki: najważniejsze jest zaprojektowanie doświadczenia w restauracji. Kluczowa jest spójność konceptu. Niestety często za rzekomą kreatywnością maskuje się brak profesjonalizmu i spore oszczędności na jakości.

Jan Poniński (Community Manager, Weranda Family) oraz Jan Pawlak (La Ruina) podkreślili, że w designie i projektowaniu nie można zapominać o indywidualizmie oraz spójności. – Może i wnętrze La Ruiny jest eklektyczne, ale nikt nam nie zarzuci, że jeden element nie pasuje do pozostałych. Przy projektowaniu wnętrza zwróciliśmy uwagę na jeden ważny element: Polacy nie potrzebują boksów, ale miejsc gdzie mogą spojrzeć sobie w oczy. Poniński zwrócił uwagę na atmosferę i emocje, które powinien gość wynosić z restauracji. Wystrój lokalu powinien skupiać się nie tylko na poczuciu estetyki, ale także na generowaniu wrażeń.

Podczas dyskusji pragnienie gasiliśmy koktajlami o ciekawej barwie i smaku :

 

bamberska koktajl

 

Robert Mielżyński (Mielżyński Wine Bars) podkreślił jak ważna jest funkcjonalność wnętrza, ale też miejsca, gdzie mieści się restauracja. – Goście zwracają uwagę na to, czy mają gdzie zaparkować auto, a nie tylko na oryginalny element wnętrza. Ernest Jagodziński, szef kuchni restauracji Cucina, podkreślił, że produkt i kuchnia stanowią ważny i oryginalny element wnętrza restauracji: – W tej chwili w restauracji mamy oddzielne pomieszczenie z delikatesami, za chwilę pojawi się otwarta pracownia cukiernicza. Wnętrze restauracji zmienia się płynnie, ale respektując oryginalny zamysł jaki przyświecał projektowi.

Sergiusz Hieronimczak, szef kuchni Zagrody Bamberskie dodał, że to co dostajemy na talerzu powinno współgrać z wystrojem i konceptem restauracji, ale najważniejsze, żeby każde danie mogło obronić się smakiem.

Zarządzający Zagrodą Bamberską Rafał Naskręt podkreślił ważny aspekt integracyjny wydarzeń takich jak „Gotuje się”: – Takie spotkania są niezbędne, ponieważ służą wymianie doświadczeń oraz nawiązaniu współpracy, co pozwala przyczynić się do poprawy jakości usług w poznańskich restauracjach. Sądząc po wysokiej frekwencji gości, którzy przyjęli zaproszenie nie jestem osamotniony w tej opinii. Liczę, że kolejni poznańscy restauratorzy podchwyca pałeczkę i takie spotkania będą odbywały się częściej.”

Punktem kulminacyjnym wydarzenia była kolacja w ogrodzie przygotowana przez szefa kuchni Sergiusza Hieronimczaka i zaprzyjaźnioną z miejscem Magdaleną Ossowską – zastępcę szefa kuchni z gwiazdkowej restauracji YoSh w Stuttgarcie. Kolacja nawiązywała do sadu i pieczołowicie tworzonego wokół Zagrody Bamberskiej warzywnego ogrodu. Ważnym elementem dekoracji stołów i dań były zioła, o które zadbała tego wieczoru marka Baziółka, pokazując jak ważne są detale w budowaniu wrażeń. O profesjonalny dobór win do potraw i edukację enologiczną uczestników zadbał Robert Mielżyński.

 

bam cebulki

 

Zaczęło się od „Iluzji ” :

ILUZJA: PODWĘDZANE CEBULKI, KOZI SER, PUMPERNIKIEL

Wino: Prosecco Nino Franco Brut – Włochy.

Nastrój spotkania stawał się coraz przyjemniejszy z każdym nowym daniem . Zaskakujący smak wędzonych cebulek z kozim serem i ukrytym w nim orzechem pięknie współgrał z „ziemią” na bazie pumpernikla : Następny był :

KOLOR: CHŁODNIK Z CZERWONEJ KAPUSTY, MUSZTARDOWE LODY

 

bam lody

 

Wino : Heinrich Zweigelt – Burgenland Austria

Zdjęcia mam dzięki uprzejmości Kasi, przyjaciółki Magdy Ossowskiej, która była współautorką dań. Miałam okazję pogratulować jej kulinarnego talentu i pracy w gwiazdkowej restauracji. Przy okazji dowiedziałam się nieco szczegółów  na temat „burzy mózgów” dwojga kucharzy na temat sposobu podawania dań.

A oto pierwsze danie główne :

 

bam policzki

 

PRODUKT: WOŁOWE POLICZKI, PYRY, CEBULA, BOROWIKI

Wino: Heinrich Zweigelt – Burgenland Austria

Wołowe policzki są bardzo delikatne i świetnie pasowały zarówno do grzybów jak i duszonych z cebulą cienkich plastrów ziemniaków . Wino dopełniło pełni smaku.

Następne danie to :

 

bam jablka

 

OGRÓD: KACZKA, JABŁKO

Wino: La Glorie Mont Pere -  Chateau Tour de Gendres – Bergerac Francja

To dopiero było zaskakujące : mięso kaczki otulone jabłkowo-śmietanowym musem naturalnie barwionym a obok karmelizowane jabłko i chrupiące grissini.

A na koniec :

 

bam deser

 

NA DESER TRADYCJA: TOPFENKNODEL ZE ŚLIWKAMI, LODY Z KWAŚNEJ ŚMIETANY

Wino: Tokaji  Edes Szamorodni -  Dobogo  – Węgry

Przez cała kolację pan Robert Mielżyński opowiadał o tych potrawach i dobranych do nich winach. W dyskusji i kolacji brała tez udział ekipa Kukbuka z naczelną Agatą Michalak na czele, mieliśmy więc okazję zapoznać  się z najnowszym numerem pisma. Podczas kolacji restauratorzy wymieniali się opiniami na temat  podawanych dań, ich składników, przy okazji zdradzając nieco tajemnice sposobów zaopatrzenia . Przy wspaniałych daniach i ciekawych rozmowach czas minął błyskawicznie.

Na koniec porozmawiałam jeszcze z managerką restauracji  i szefem kuchni na wcześniej już poruszany temat spotkania blogerskiego w Zagrodzie Bamberskiej i szepnę Wam na ucho, że może nawet będą warsztaty :)

 

Degustacja win z Robertem Mielzynskim

 

 



Bezglutenowy pasztet z cukinii z pomidorami

16 09 2014

pazstet z cukinii

 

Cukinie nadal mi rosną w ogrodzie, niektóre wyrastają na spore okazy. Nie są jednak przerośnięte, miąższ mają delikatny i niewykształcone pestki. Idealnie nadają się na wszystkie cukiniowe przetwory. Jeden z nich to pasztet, w którym do cukinii dodałam pasujące do niej idealnie pomidory a także kaszkę kukurydzianą do zagęszczenia. Doprawiony pikantnie ziołami, pieprzem i papryką doskonale smakował na ciepło i na zimno.

 

BEZGLUTENOWY PASZTET Z CUKINII Z POMIDORAMI

duża cukinia

2- 3 mięsiste pomidory (podłużne)

papryka grillowana lub pieczona ( miałam żółtą)

ok. 3/4 szklanki średniej kaszki kukurydzianej

2 jajka

sól, pieprz czarny i ziołowy,

papryka słodka i wędzona

zielona czubryca, oregano, świeża  bazylia

Cukinię ścieramy na tarce o grubych oczkach, solimy, odstawiamy na co najmniej pół godziny. Odciskamy dokładnie wodę. Pomidory też możemy zetrzeć, na drobnej tarce ( podpatrzyłam to w programach o greckiej kuchni), albo poddusić i zmiksować. Paprykę rozdrabniamy lub też miksujemy. Dodajemy pomidory i paprykę do cukinii, wbijamy jajka, dosypujemy kaszkę kukurydzianą do gęstości. Doprawiamy do smaku, wkładamy do żaroodpornego naczynia i pieczemy w piekarniku w 180 C około pół godziny.

Pasztet smakuje i na ciepło, i na zimno. Doskonałe, zdrowe warzywne danie w pełni sezonu !

Smacznego !

 

pasztet z cukinii 1

 

 

 



Czekoladowe muffinki wegańskie dla alergików

14 09 2014

muffinki wegańskie1

 

Na opisanym we wczorajszej relacji pikniku na statku miała być Gosia z Amku -Amku ze swoim synkiem. Tymuś nie może jeść jajek, więc zapytałam jego mamę o szczegóły diety i w ferworze pieczenia na rejs upiekłam jeszcze kilka wegańskich muffinek w fikuśnej silikonowej foremce ( ładny wzorek, prawda ? ). Pogoda jednak się popsuła, a mały był podziębiony i nie przyjechał na rejs. Kilka muffinek zostało zjedzonych na statku, ale połowa została i w drodze powrotnej przekazałam je Gosi. Pomyślałam, że dzieci na diecie bezjajecznej jest sporo, więc przepis na pewno się przyda. Porcja- na sześć muffinek .

 

WEGAŃSKIE MUFFINKI CZEKOLADOWE  Z MUSEM OWOCOWYM

szklanka z górką mąki pszennej tortowej

łyżka kakao

2 łyżki musu jabłkowo-mirabelkowego ( może być jabłkowy)

3 łyżki soku jabłkowego

3 łyżki cukru

1/4 szklanki oleju

łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta cynamonu ( opcjonalnie)

Suche składniki mieszamy w misce, dodajemy mieszając widelcem bez zbytniego napowietrzania olej, słodki mus i sok.

Nakładamy do natłuszczonych olejem foremek , tak do 2/3 wysokości. Pieczemy w 175 C około 20 minut, aż będą odchodzić od brzegów foremek. Wyjmujemy lekko przestudzone.

Dodatek musu owocowego w wegańskich ciastach to mój ulubiony sposób na udane wypieki bez jajek.

 

muffinki wegańskie2

 

Gosia mi pisała, że Tymusiowi smakowały. A oto on z mamą , kiedy go ostatnio widziałam.

Smacznego !

 

ofds12

 

 



Piknik na Warcie Wielkopolskich Blogerów Kulinarnych

13 09 2014

rejs14

 

W sam Dzień Blogera, 31 sierpnia Wielkopolska Grupa Blogerów Kulinarnych postanowiła zrobić piknik  podczas rejsu statkiem po Warcie. Statek nazywa się Bajka i pływa Wartą po Poznaniu i okolicach, w miarę możliwości według życzenia pasażerów. My wybraliśmy rejs po Poznaniu pod mostami od przystani przy Katedrze. Pogoda była niepewna i niestety sporo osób zrezygnowało z udziału, ale dobrana ekipa, która się stawiła bawiła się doskonale. Zaczęliśmy od toastu moim domowym cydrem :

 

rejs cydr

 

Po minie Gosi ( blogująca żona Kuby z Kuba gotuje ) widać, że przejęła się zapowiedzianą możliwością eksplozji, ale cydr zachował się przyzwoicie i cała zawartość butelki została dla nas . Daria z Trufelkowa świetnie uchwyciła ten moment, dziękuję :) . Synek Kuby i Gosi dostał soczku jabłkowo-miętowego , też mojej produkcji.

Piknikowy prowiant rozłożony na stole wyglądał imponująco :

 

rejs8

 

Było na słodko i na wytrawnie, ciasta, muffinki, chleby ,smarowidła o pasztet do chleba,  sałatki, szaszłyczki warzywne. Zacznę po kolei : Piotr vel San Jacinto ( Najsmaczniejszy.com.pl) z zasobów swojej spiżarni przywiózł domowy smalec z jabłkiem , mielonkę w słoiku, ogórki małosolne i krokodylki a upiekł pyszny chleb razowy z kolendrą i pasztet – patrz zdjęcie powyżej a niżej apetyczne krokodylki :

 

rejs10

 

Niezawodna w integracji ( jeszcze raz dziękuję za Bieg kelnerów) ekipa Nerds Kitchen stawiła się w trzyosobowym składzie i pysznymi mini-cebularzami i ciastem marchewkowym :

 

rejs7

 

rejs21

 

Poza tym Panowie sprawnie zorganizowali przemeblowanie , żeby łatwiej było ustawić dostęp do „szwedzkiego stołu”

 

rejs151

 

Na zdjęciu Beata, siostra Patrycji ( Z pamiętnika dietetyka ) – autorki pysznych wytrawnych muffinek z suszonymi pomidorami i ziarnami :

 

rejs9

 

Kuba z Gosią przywieźli słodkie muffinki, czekoladowe i lawendowe :

 

rejs3

 

Daria z Trufelkowa zrobiła pyszną tartę serową z migdałami i sałatkę makaronową a tuńczykiem :

 

rejs44

 

W tle widać moją pastę a’la Ljutenica, szaszłyczki warzywne z winogronem i mozzarellą, sałatkę z kaszy jaglanej z warzywami i ciasta – szarlotkę i muffinki. Upiekłam też chleb drożdżowy z suszonymi pomidorami i śliwkami .

 

rejs22

 

Jedząc, pijąc i rozmawiając płynęliśmy sobie wesoło przez Poznań. Akurat na czas rejsu przestało padać i było ciepło. Na Warcie ruch był spory – spotkałam znajomego wodniaka na łódce i nawet udało mu się podać muffinkę przez burtę :) Brzegi Warty są niestety zaniedbane, ale pilnowane dobrze przez wodną policję, która mijaliśmy kilka razy. Udało mi się też zrobić zdjęcie mostu od spodu :

 

most od spodu

 

Na koniec tradycyjnie wymieniliśmy się pozostałymi zapasami  , zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie ( jego autorka, jak i moich pozostałych to Renata z bloga Muzyczna uczta). Umówiliśmy się też na następne spotkanie- Święto Pyry przy ognisku. Do zobaczenia !

 

rejs16



Pieczone ziemniaki faszerowane szpinakiem lub mięsem

10 09 2014

ziemniaki faszerowane 1

 

Na ziemniaki jest teraz najlepszy sezon. Różne dania z nich, takie jak kartacze, placki czy babka pokazywałam już na blogu, teraz zrobiłam podpatrzone w u znajomych Francuzów w Normandii ziemniaki faszerowane i zapieczone. Wybiera się do tego duże okazy i najpierw obgotowuje lekko. Potem przekrawa się wzdłuż , wydrąża, nadziewa pysznościami. Można przykryć serem. Zapieka się takie nadziane pyry w piekarniku a z jakim smakiem się zajada :)

 

ZIEMNIAKI FASZEROWANE SZPINAKIEM Z ŁOSOSIEM I MOZZARELLĄ

po 2-3 duże owalne ziemniaki na osobę

20 dkg szpinaku

15 dkg wędzonego łososia

po plastrze mozzarelli na połówkę ziemniaka

oliwa, czosnek, sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Szpinak ( miałam mrożony Frosty) podsmażamy na oliwie wraz z rozdrobnionym ząbkiem czosnku. Doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową.

Umyte ziemniaki gotujemy w całości w lekko osolonej wodzie ok. 15 minut. Przekrawamy wzdłuż, wydrążamy łyżką. nadziewamy doprawionym szpinakiem, dokładamy kawałki łososia i przykrywamy plastrami mozzarelli. Kładziemy na blasze wysmarowanej oliwą i wstawiamy do piekarnika na 200 C na około pół godziny do 45 minut.

 

ziemniaki faszerowane3

 

ZIEMNIAKI FASZEROWANE MIĘSEM I POMIDORAMI

ziemniaki jak wyżej

żółty ser w plastrach lub wiórkach

25 dkg mielonego mięsa

2-3 pomidory

duża cebula

sól,pieprz  , papryka , majeranek lub inne zioła

Mięso podsmażamy na oleju z drobno pokrojoną cebulą. Jak zmieni kolor, dokładamy pokrojone drobno pomidory, smażymy dalej. Doprawiamy do smaku.

Dalej postępujemy tak samo :  Obgotowane ziemniaki drążymy , nadziewamy i przykrywamy żółtym serem. Zapiekamy tak samo.

 

ziemniaki faszerowane 4

 

A co zrobiłam ze środkami wydrążonymi z ziemniaków ? Razem z kilkoma mniejszymi, które nie zmieściły mi się na blachę  i warzywami z ogrodu oraz z targu upiekłam je w oliwie z ziołami . Na blasze dynia, patison, marchewki, cebula…

 

warzywa pieczone 3

 

To była prawdziwa ziemniaczana i warzywna uczta i choć składniki były proste, to wszyscy zajadali aż miło i chwalili moje pomysły. Będę monotonna, ale zachęcam kolejny raz do zajadania warzyw w sezonie, wtedy, gdy są najsmaczniejsze i najbardziej wartościowe !

Smacznego !

 

ziemniaki faszerowane 2



C.D. relacji z Festiwalu Dobrego Smaku w Poznaniu i konkurs

8 09 2014

ofds4

 

To mocno spóźniona relacja, ale ostatnio wiele się dzieje a ja mam mniej czasu na blogowe sprawy. W kolejce czekają dalsze smakowite opowieści o wydarzeniach kulinarnych w Poznaniu , ale będę trzymać  się chronologii.

Drugi dzień Festiwalu Dobrego Smaku , sobota 16 sierpnia dla mnie zaczął się pracowicie  – byłam jurorem na Biegu Kelnerów i Blogerów , przyznawałam jak rok temu nagrody pocieszenia dla pechowców. panie biegły na szpilkach, panowie z tacami, blogerzy też z tacami ale w strojach sportowych. Najpierw była fachowo prowadzona rozgrzewka przy muzyce :

 

rozgrzewka

 

Zabawy było przy tym co niemiara, niektórym butelki i szklanki z piwem wylewały się od razu po starcie a mimo to wytrwale biegli. Zdarzyła się i kradzież butelki, ale znalazca się rozczarował, bo jej zawartość była symboliczna. Właśnie kelnerce z e skradzioną butelką dałam nagrodę pocieszenia – w tym roku był to chutney jabłkowo-chrzanowy w słoiczku i chipsy z moich papierówek :

 

ofds6

 

Agnieszka z Vine Bridge brawurowo poprowadziła imprezę i wręczanie nagród – zwycięzcy w tym roku dostali tablety. W tym roku po raz pierwszy biegli blogerzy , ale wygrał kelner reprezentujący blog swojej żony i pobiegł raz jeszcze z kelnerami. Blogerzy dzielnie dali radę, liczę na większą frekwencję za rok :)

 

ofds15

 

Po biegu scenę opanował Grzegorz Łapanowski i produkty Trzech Znaków Smaku, obchodzące swoje Europejskie Dni. Na poznańskim Starym Rynku na straganach można było zaopatrzyć się w te specjały a słynny kucharz wraz z ich wytwórcami przyrządzał z nich pyszne sałatki i dania na ciepło, do których ustawiały się kolejki amatorów smacznego jedzenia .

 

ofds3

 

O kolacji opowiem za chwilę, najpierw wspomnę o wędlinach dojrzewających , których miałam okazję spróbować w restauracji  Gusto Food & wine. Pewnie słyszeliście o słynnym kindziuku, wędlinie długo dojrzewającej . Miałam okazję spróbować go – jest doskonały, kruchy i aromatyczny. Podobnej jakości były szynki , polędwice i kiełbasy, do których dojadaliśmy też dojrzewające sery z korycińskim na czele i pieczywo włoskie rodem z restauracji. Do picia był cydr lokalnego producenta ( niesłodzony, inny w smaku niż mój domowy ) i benedyktynka.

 

ofds2

 

Wieczorem miałam wielką przyjemność uczestniczyć w kolacji Trzech Smaków w restauracji Concordia Taste, gdzie swoją interpretację tych przysmaków zaprezentował szef kuchni Tomasz Trąbski. Współgospodarzem kolacji był Grzegorz Łapanowski, ambasador Trzech Smaków.

Oto dania, jakie wyczarował uzdolniony kucharz Concordii z produktów Trzech Znaków Smaku :

Kanapka z wielkopolskim serem smażonym ChOG, kiełbasą lisecką ChOG i chipsami z chleba prądnickiego ChOG

 

ofds1

 

Bryndza podhalańska ChNP z marmoladą z suski sechlońskiej ChOG i miodem drahimskim ChOG

Wolno duszona fasola wrzawska ChNP z kabanosami GTS i olejem rydzowym GTS

Consomme cielęce z fasolą wrzawską ChNP, kiełbasą myśliwska GTS i kaszą perłową

 

bulion

 

Filet z sandacza na dwa sposoby z mini cebularzem lubelskim ChOG, krokietami ze słodkich marchewek i bulionem grzybowym.
Rekonstrukcja rogala świętomarcińskiego ChOG z wiśniowym coulis i andrutami kaliskimi ChOG
Nie mam zdjęć wszystkich tych pysznych potraw, bo zajęta byłam ciekawą rozmową z festiwalowymi organizatorami i jurorami. Przy trójniakach i czwórniakch ( polskie miody pitne) poruszane były różne tematy, głównie kulinarne. Z Piotrem Bikontem dyskutowałam o potrzebie promocji dawnych polskich gatunków jabłek ( też miłych mojemu sercu i żołądkowi papierówek) , z Robertem Makłowiczem o tradycyjnych wigilijnych uszkach ( stwierdził, że mój rodzinny przepis z dodatkiem fasoli wyniknął z grzybowej posuchy i prawdziwe są tylko z grzybami). Od Tomasza Trąbskiego wyciągnęłam tajemnicę niezwykle cienkiego i kruchego chipsa a chleba. Był to chyba najciekawszy kulinarnie wieczór, jaki spędziłam.
Na koniec konkurs, bo dostałam zdublowane książki poświęcone produktom Trzech Znaków Smaku  i wzbudziły one Wasze zainteresowanie.
Co to jest suska sechlońska i do jakiego dania, na słodko czy na wytrawnie byście ją dodali ? Inspiracji możecie poszukać na moim blogu :) Nagrodzę osoby, których dania najbardziej przypadną mi do gustu . Na odpowiedzi czekam do czwartku południa.
książki

 

 



Kulinarne koty – Kiciuś Gosi z Kocich Smaków

6 09 2014

1

 

Przyznam, że na blog Gosi Kocie smaki trafiłam zaciekawiona nazwą . Autorki nie znam osobiście ale wzbudziłam moją ciekawość nie tylko smacznymi, przeważnie domowymi przepisami ale też osobną zakładką : Kocie. Tam można znaleźć zabawne ciekawostki o rudym Kiciusiu , np. zdjęcia jego niezwykłych min :)

Oddaję głos autorce bloga Kocie Smaki

 

Jak kot pojawił się w Twoim życiu ?

Kiciuś pojawił się w naszym życiu troszkę przypadkowo. Kilka miesięcy po ślubie mąż przesłał mi link do ogłoszenia o oddaniu małych kociaków w dobre ręce. Zobaczyłam małą rudą kulkę na zdjęciach i oszalałam. Po chłodnej kalkulacji zdecydowaliśmy się TYLKO pojechać i TYLKO ZOBACZYĆ te małe kiciusie. Właścicielce jednak bardzo zależało na oddaniu kotów – sugerowała, że następnego dnia może nie pamiętać, którego to kota chcieliśmy i być może odda go komuś innemu. A my – zakochani w rudzielcu – bez kuwety, karmy, miseczki.. zupełnie nieprzygotowani przystaliśmy na jej propozycję. Dostaliśmy małego miauczącego kota w pudełku ze szmatką z zapachem matki. I tak się zaczęła nasza przygoda :)

2

 

3

Co w nim lubisz najbardziej ?

Najbardziej w nim lubię rozmowy z nami (miauczy na milion sposobów komunikując coraz to nowe rzeczy) i powitania pełne tęsknoty, nawet po kilkunastominutowej nieobecności w domu. Uwielbiam wchodzenie na nas bez pytania i głośne mruczenie do ucha.

 

4

 

Kot w kuchni

W kuchni jest nasz Kiciuś nieszkodliwy. Nie je nic, co ludzkie. Jedynym mankamentem jest jego nieustępliwa obecność podczas wszelkich prac kuchennych, nie wspominając o próbach fotografowania potraw na bloga – jest mistrzem drugiego planu, który uwielbia leżeć na wszelkich materiałach, ściereczkach i podkładkach.

 

5

 

Co jada Twój kot ?

Żywi się tylko kocią karmą, oczywiście specjalną i ulubioną, inne sklepowe „niby-karmy” o zawartości mięsa <3% mogą dla niego nie istnieć. Jedyną odskocznią od karmy jest trawa – wprost uwielbiana.

 

Najciekawsze fakty dotyczące Kiciusia:

  1. 1.    Ulubiona zabawka – nitka, wstążka, gumka.
  2. 2.    Miejsce do spania – klatka piersiowa Panciusiów. Na kolanach i kanapach nie jest tak wygodnie.
  3. 3.    Co kot pije – wodę prosto z kranu. Miskami gardzi.
  4. 4.    Mucha w domu przeżywa średnio 2 sekundy.
  5. 5.    Pudła i torby są stworzone dla kota, rozmiar jest bez znaczenia.

Dziękuję za rozmowę :)

Cały cykl Kulinarne koty można zobaczyć tutaj .

 

6

 



Patison i cukinia faszerowane kaszą gryczaną z grzybami

2 09 2014

warzywa faszerowane 2

 

W ogrodzie mam wszystko ! Nawet grzyby, które pojawiły się pod jabłonką – podgrzybki złotawe i polne pieczarki , bardzo smaczne . Ponieważ patisony rosną nadal w dużych ilościach zostały nadziane grzybami w towarzystwie kaszy gryczanej. Dodatkowo nafaszerowałam tymi dobrociami niewielką cukinię. A że na obiedzie miałam gościa blogerskiego  Piotra z Najsmaczniejszy.com, to jeszcze zrobiłam cukinię nadzianą kaszą jaglaną z warzywami.

 

patison faszerowany2

 

PATISON I CUKINIA FASZEROWANE KASZĄ GRYCZANĄ Z GRZYBAMI

20 dkg kaszy gryczanej

miseczka grzybów

cebula

olej, sól, pieprz

patisony i cukinie

Warzywa wydrążyłam i posoliłam. Po 20 minutach osuszyłam i podsmażyłam w całości w dużym rondlu.

Kaszę ugotowałam wg przepisu. Grzyby po obgotowaniu pokroiłam i poddusiłam z cebulą. Wymieszałam z kaszą, doprawiłam solą i pieprzem.

Nadziałam farszem podsmażone warzywa i wstawiłam do piekarnika na około 20 minut.

Wyszło pysznie, dojadaliśmy do tego surówkę z domowych pomidorów i kiszonych ogórków. Polecam w sezonie warzywno-grzybowym.

Smacznego !

 

faszerowane warzywa



Panzanella z fasolką i grillowaną cukinią

31 08 2014

panzanella

 

Pomidorowy sezon w pełni, bez panzanelli nie może się obejść. Ta sałatka ma różne formy, w zasadzie są w niej pomidory i grzanki, reszta dodatków bywa różna. Ja wrzuciłam do niej dobroci późnego lata – grillowaną cukinię, ogórki w winegrecie, żółtą fasolkę szparagową i trochę sałaty lodowej oraz naciową pietruszkę .

Pomidory są moje własne wyhodowane- czerwone i żółte koktajlowe. Cukinia i ogórki podobnie. Zupełnie inne smaki niż kupowane !

 

PANZANELLA Z FASOLKĄ I GRILLOWANĄ CUKINIĄ

 

kilka pomidorów czerwonych i żółtych

miseczka grzanek czosnkowych

kilka liści sałaty lodowej

10 dkg fasolki szparagowej

pół średniej cukinii

ogórki z tej sałatki, nie pasteryzowanej

listki zielonej i fioletowej bazylii

pietruszka naciowa

sól, pieprz czarny i ziołowy

2 łyżki oliwy i łyżka octu jabłkowego

Kromki czerstwego chleba natarłam rozkrojonym ząbkiem czosnku, skropiłam oliwą, pokroiłam w kostkę i podsmażyłam na patelni. Fasolkę ugotowałam w osolonej wodzie. Plastry cukinii posoliłam, po 20 minutach osuszyłam i podsmażyłam na grillowej patelni, pokroiłam.

Liście sałaty porwałam, ułożyłam na talerzu. Na to położyłam pokrojone pomidory, ogórki, fasolki i cukinie. Posoliłam , dodałam pieprzu, skropiłam oliwą i octem jabłkowym. Posypałam pokrojoną zieleniną i ciepłymi grzankami.

Ale to było dobre ! Świeże warzywa w pełni sezonu niewiele potrzebują.

Smacznego !

 

panzanella1



Warzywa pieczone z oliwą i ziołami , pasta z nich i sałatka

28 08 2014

warzywa pieczone

 

Jestem ostatnio monotematyczna, ale to sezonowy przepis i spieszę go podać. Nie ma nic prostszego i smaczniejszego teraz, jak upiec sonie pokrojone warzywa w piekarniku z dodatkiem ulubionych ziół i aromatycznej oliwy. Można zjeść je same, jako dodatek do solidnego kawałka mięsa, a także zrobić z nich smakowite sałatki i pasty do chleba. Zacznę po kolei :

 

PIECZONE WARZYWA Z OLIWĄ I ZIOŁAMI

duża cukinia

dwa patisony

kilka marchewek

2-3 kolorowe papryki

pomidorki koktajlowe, czerwone i żółte

2-3 cebule

główka czosnku

natka pietruszki i listki bazylii

sól, pieprz z młynka, zioła prowansalskie, majeranek

oliwa

Na blachę wylewamy oliwę, kładziemy pokrojone warzywa , przekładamy gałązkami pietruszki i listkami bazylii , posypujemy przyprawami.

Polewamy to lekko oliwą, mieszamy i wstawiamy do piekarnika na 180 C na 30-40 minut. Mieszamy od czasu do czasu.

Jemy bezpośrednio, albo robimy na bazie tego z części :

 

PASTA Z PIECZONYCH WARZYW Z SUSZONYMI POMIDORAMI I ŚLIWKAMI

kawałek pieczonej cukinii i 1/2 patisona

2 pieczone papryki

kilka pieczonych pomidorków

pieczona cebula i 2-3 ząbki czosnku ( opcjonalnie)

2-3 suszone pomidory z zalewy

3-4 śliwki suszone ( miałam suskę sechlońską)

oliwa

natka pietruszki i listki bazylii

papryka słodka i wędzona, pieprz ziołowy

Suszone pomidory i śliwki parzymy na chwilę wrzątkiem, by zmiękły. Dodajemy je do pieczonych warzyw,dorzucamy posiekaną zieleninę ,  dolewamy nieco oliwy ( łyżkę najwyżej) i miksujemy. Doprawiamy i zajadamy na kanapkach na zimno a na ciepło np. z makaronem lub kaszą .

 

pasta warzywna

 

Takie warzywa doskonale się komponują w sałatkach z makaronem , brązowym ryżem albo kaszą , najlepiej jaglaną :

 

SAŁATKA Z PIECZONYCH WARZYW Z KASZĄ JAGLANĄ I OLEJEM RYDZOWYM

 

3 plastry pieczonej cukinii

kawałek pieczonego patisona

pieczona papryka

świeży pomidor

natka pietruszki i bazylia

zioła prowansalskie, pieprz, sól

szklanka ugotowanej kaszy jaglanej

olej rydzowy ( 2-3 łyżki)

Pieczone warzywa i pomidora kroimy w kostkę, mieszamy z kaszą, dodajemy zieleniną i przyprawy, polewamy olejem rydzowym i mieszamy.

 

sałatka z jaglanką

 

Zdjęcie kiepskie, bo robiłam wieczorem w pośpiechu. Taką sałatkę można zjeść i na ciepło i na zimno. Warzywa do pieczenia można komponować w dowolnych składach, teraz już warto dodać dynię, bakłażana.

Smacznego !

 

warzywa pieczone 1