Tagiatelle z cukini z sosem bolońskim

21 08 2014

makaron cukiniowy

 

Pisałam niedawno, że cukinia mi obrodziła w tym roku, jest nie tylko dorodna ale też obfita. Wykorzystuję ją więc na różne sposoby. Ostatnio zrobiłam makaron z cukinii za pomocą obieraczki do warzyw. Poddusiłam go na oliwie i zrobiłam do niego sos boloński, jak do spaghetti. Mój mąż najpierw sceptycznie podszedł do niego a po chwili wcinał ze smakiem, powtarzając ” jakie to dobre ” !

 

MAKARON WSTĄŻKI Z CUKINII Z SOSEM BOLOŃSKIM

długa zielona cukinia

trochę oliwy

sos boloński na świeżych pomidorach

Umytą cukinię obrałam za pomocą obieraczki do warzyw w paski o grubości ok. 1, 5 mm.

Schowek01

 

Rozłożyłam je płasko na dużej patelni z rozgrzaną oliwą , podsmażyłam , przerzuciłam na drugą stronę , wlałam odrobinę wody i poddusiłam do miękkości, tak na al dente. Posoliłam , dodałam trochę pieprzu i słodkiej papryki.

Sos zrobiłam tak jak tutaj , dodając zamiast przecieru pokrojone pomidory i pozwalając się im rozgotować.

Jak już wspomniałam, cukiniowy makaron z mięsnym sosem za świeżymi pomidorami smakował doskonale . W sezonie obfitości wspaniałych warzyw polecam zamiast tradycyjnego.

Ciąg dalszy relacji z Festiwalu Smaków będzie niebawem.

Smacznego !

 

makaron cukiniowy1

 

 



Sery i nalewki na VIII Ogólnopolskim Festiwalu Dobrego Smaku w Poznaniu

19 08 2014

poznań7

 

To są butelki z konkursowymi nalewkami z jednego z etapów Festiwalu Dobrego Smaku , który się odbył już po raz ósmy w miniony długi weekend w Poznaniu. Ale zanim przejdę do obrad jury, które obserwowałam, zacznę od serów.  Miałam bowiem przyjemność uczestniczyć w Laboratorium Smaku – polskie sery dojrzewające z Geniem Mientkiewiczem. Ten smakosz i znawca serów pokazał nam zapachy i smaki rubinu, bursztynu i szafiru w różnych aspektach, z ciekawymi dodatkami.

 

polskie sery

 

Dowiedzieliśmy się sporo o tajnikach produkcji serów, jak tez o ich właściwościach – strukturze i zapachu. To wszystko poparte było empirycznie- jedliśmy te sery z ciekawymi dodatkami, takim jak miód drahimski, wędzona biała czekolada i prażony mak. Na kawałek sera skusił się też Tymek, synek Gosi z Amku-Amku :)

 

ofds12

 

Poznaliśmy też przy okazji sposób wędzenia białej czekolady , która doskonale pasowała do bursztynu. Ja korzystając z okazji uzupełniłam moją książkę z kulinarnymi autografami :

 

sery1

 

Potem przeszłam się po Starym Rynku oglądając wystawców. Sery oczywiście były :

 

Poznań2

 

Z ciekawostek – kto pamięta saturatory ?

 

Poznań1

 

Potem udałam się do Sheratona obserwować konkurs nalewek. Jurorami byli znawcy i smakosze pod przewodnictwem Piotra Bikonta. Oceniali także m.in Robert Makłowicz, Kanna Szymanderska, aktorka Mira Olubińska, starosta poznański , ubiegłoroczny zwycięzca pan Suchanek .

ofds9

 

Zadanie nie było łatwe : każdy oceniał 96 próbek i wybierał z nich 7, z tych najczęściej wybieranych utworzono listę 10-ciu i te poddano ponownej ocenie. Aby nie mieszać zapachów, jurorzy w międzyczasie wąchali mieloną kawę.

Osobno nagrodzono  nalewkę wytrawną  i jurorzy narzekali, że jest ich mało ( „widać, że cukier jest tani „). Dla najlepszej nalewki z powiatu poznańskiego przyznał nagrodę starosta.

 

 

 

 

 

ofds8

 

 

Wygrała nalewka mirabelkowa autorstwa Daniela Danielewskiego z Góry Kalwarii, drugie miejsce dla Poznania – Rafał Jańczak, trzecie dla Warszawy – Iwona Wit.

Zanim jury podpisało dyplomy, skorzystałam z okazji i porozmawiałam chwilę z Robertem Makłowiczem i Hanną Szymanderską uzupełniając moją książkę z autografami .

 

ofds7

 

Pitra Bikonta darzę szczególnym sentymentem ze względu na podobne zamiłowania kulinarne, czego wyrazem są moje przepisy wyróżnione przez niego w konkursach ( to m.in te z książki, w której zbieram autografy). Porozmawialiśmy też chwilę dłużej i dostałam przemiłą dedykację.

 

Bikont autograf

 

Festiwal Dobrego Smaku to doroczne święto kulinarne w Poznaniu, atrakcji było wiele, o kolejnych napiszę  za dzień lub dwa . Wtedy też będzie konkurs :)

 

Bikont1



Sałatka jabłkowa z brzoskwiniami i truskawkami

17 08 2014

sałatka z brzoskwiniami1

baner_Grazynka

Jestem po intensywnych i ciekawych dwóch dniach VIII Festiwalu Dobrego  Smaku w Poznaniu i chciałam dziś siąść do relacji, ale za dużo do opisywania, muszę sobie to wszystko uporządkować.

W związku z tym szybka sałatka owocowa, na bazie jabłek, a jakże – papierówki już się kończą, ale są teraz słodkie, kremowe i doskonałe do owocowych sałatek. Dodałam do nich sezonowe brzoskwinie i niespodziewane truskawki , które sprzedawała pani na starganie w sporych ilościach i cenie jak ze środka sezonu :)

 

SAŁATKA OWOCOWA NA BAZIE JABŁEK Z BRZOSKWINIAMI

kilka dojrzałych papierówek

słodki sok z nich

kila brzoskwiń

garść truskawek

kilka łyżek kandyzowanego arbuza z syropem

gałązka świeżej mięty

Żadna filozofia- owoce pokroiłam, wymieszałam, dodałam sok z jabłek i kandyzowany arbuz, porwane listki  świeżej mięty i wymieszałam wszystko razem. Wstawiłam do lodówki a potem zjadłam w babskim gronie przy miłej rozmowie. Mąż załapał się na resztę.

Dodaję ją do akcji Karoliny- Morelkowo-Brzoskwiniowo, patrz banner powyżej.

Smacznego !

 

sałatka z brzoskwiniami



Jabłecznik na 15 sierpnia – na zimno na kawowym spodzie

15 08 2014

zimny jabłecznik

baner_Grazynka

Oprócz mojej akcji zbierania jabłkowych przepisów ( patrz banner) dołączyłam do jakże smacznego wydarzenia – 15 sierpnia jabłecznik na każdym polskim stole. Upały wprawdzie zelżały, ale lato trwa i masę jabłkową zrobiłam na zimno. Zainspirowałam się pokazywaną  na blogach masą na bazie kisieli, tyle, że ja odpuściłam sobie chemię i dodałam po prostu mąki ziemniaczanej, gwarantującej ten sam skutek.

 

JABŁECZNIK NA ZIMNO NA KAWOWYM SPODZIE

1/3 ciasta takiego jak tutaj

2 szklanki słodkiego musu jabłkowego

3 łyżki mąki ziemniaczanej

1/2 szklanki wody

Odkroiłam od ciasta płaski krążek ( resztę wykorzystałam w inny sposób) i położyłam na dno zamkniętej tortownicy. Można też do tego ciasta zrobić spód z ciasteczek wymieszanych z topionym masłem.

Mus ostrożnie zagotowałam, dodałam jak do kisielu mąkę ziemniaczaną rozprowadzoną w zimnej wodzie, zamieszałam i zagotowałam. Przestudzoną masę wylałam na spód i wstawiłam do lodówki na noc.

Ciasto ma przyjemny jabłkowy posmak, do spodu dodałam nieco cynamonu pasującego do jabłek, razem to pyszny deser nie tylko na upalne dni.

Smacznego !

 

zimny jabłecznik1



Grillowane roladki z kurczaka z fetą, suszonymi pomidorami i miętą

13 08 2014

roladki z fetą o miętą

 

Ostatnio pokazuję albo słodkości, albo dania z warzyw – pora więc na odmianę. Mięso latem staram się jadać z aromatycznymi dodatkami. Do roladek z piersi kurczaka zrobionych na patelni grillowej ( spokojnie można na grillu, tylko nieco dłużej) dodałam suszone pomidory z reszty zeszłorocznych zapasów ( sama suszyłam) , fetę i miętę dla orzeźwienia. Wyszły pyszne roladki, smakujące latem.

 

ROLADKI Z KURCZAKA Z FETĄ, MIĘTĄ I SUSZONYMI POMIDORAMI

6 filetów  z piersi kurczaka

suszone pomidory z zalewy

feta

kilka listków mięty

suszone zioła prowansalskie

sól morska, pieprz z młynka, słodka wędzona papryka

Piersi rozbijamy, posypujemy przyprawami. Na każdy kawałek kładziemy dwa  pomidory z zalewy, podłużne kawałki fety i 2-3 listki mięty. Zawijamy ciasno roladki, kładziemy je na posmarowanej cienko olejem patelni grillowej, złączeniem do dołu- tak się nie rozpadną. Smażymy po kilka minut z każdej strony, na grillu ogrodowym nieco dłużej.

Akurat miałam gości i roladki wszystkim bardzo smakowały, mimo, że dzień był upalny. Polecam nie tylko na lato.

Smacznego !

 

roladki z fetą o miętą1



Prosty placek z całymi jabłkami

11 08 2014

placek z całymi jabłkami

baner_Grazynka

 

Zauważyłam w jakimś wpisie naszej jabłkowej akcji placek z całymi jabłkami i zamarzył mi się taki. Jabłek mam pod dostatkiem – letnie czerwone już się kończą , ale papierówek jest jeszcze sporo, teraz są dojrzałe, kruche i kremowe o słodkawym smaku. Właśnie papierówki, obrane, w całości, bez żadnego nacinania ( bo są kruche i delikatne) włożyłam do mojego prostego ciasta na oleju i upiekłam w tortownicy ( 24 cm ).

Podam tylko link do ciasta, bo jestem zmęczona – dopiero co wraz z mężem przerobiłam kilka kilogramów jabłek na pulpę i nastawiłam na kolejny cydr ( pierwsza porcja dochodzi w butelkach).

 

PROSTY PLACEK Z CAŁYMI JABŁKAMI

ciasto takie, jak tutaj

Do ciasta dałam nieco mniej mąki ( 2 szklanki), 2 jajka i  1/2 jogurtu .

7 całych obranych papierówek z ogonkami

cukier-puder z cynamonem do posypania

Jak już wspomniałam, ciasto o nieco mniejszych proporcjach wlałam do natłuszczonej tortownicy. Włożyłam największe jabłko na środek a dookoła symetrycznie powkładałam pozostałe sześć. Jeden z kolegów blogerów podpowiedział, że dobrze jabłka od góry ponacinać po przekątnej , ale delikatne dojrzałe papierówki tego nie wymagały.

Z wielką trema wstawiłam ciasto do piekarnika nagrzanego do 180 C i piekłam około godzinę, do suchego patyczka i miękkości jabłek ( też sprawdzałam patyczkiem). Wyrosło dobrze, jabłka ładnie się w nim zatopiły, wyglądało bardzo efektownie.

placek z całymi jabłkami 2

 

Ostudzone po zdjęciu obręczy tortownicy posypałam cukrem-pudrem z cynamonem. Doskonale uzupełnił smak ciasta. Pokrojone na kawałki też nie straciło fasony, jabłka były mięciutkie i nie stawiały oporu.

Smakowało doskonale, ciasto pasowało do jabłek, posypka z cynamonem uzupełniła smaki i aromat. Już mam zamówienie na powtórkę .

Smacznego !

 

placek z całymi jabłkami 1



Kulinarne koty- Nuki i Frida z Grażyna gotuje

9 08 2014

nuki1

 

Dziś nadeszła pora na moje koty – wczoraj Nuki, ten bardziej „mój” miał siódme urodziny. Mieszka u nas ze swoją mamą Fridą.

frida ogórki

 

Koty u mnie swobodnie poruszają się po terenie domu, ogrodu i sąsiednich posesji. Przyjmują tez kocich gości, nie wszystkich – muszą sobie jakoś na to zasłużyć. Frida raczej przegania intruzów,   inaczej  Nuki – widać, że zawiera prawdziwe przyjaźnie. Kiedyś przyłapaliśmy go, jak jednego ze swoich kumpli oprowadzał po domu i pokazywał mu piętro. Ale ulubionym miejscem kocich spotkań jest u nas trawa pod krzakiem bzu :

 

nuki z rudym

 

Ale, jak każdy z moich gości, wrócę do  początku :

Jak kot pojawił się w twoim życiu ?

Wszystko zaczęło się z Zajączkowie, uroczej wiosce nad jeziorem, gdzie dawno temu byłam na wczasach z pierwszym dzieckiem, oczekując narodzin drugiego. Poszliśmy z córcią na wieczorny spacer w pobliże lasu i na jej pytanie, czy w Zajączkowie są zajączki , wkręcając ją pokazaliśmy  szarego kota pomykającego nieopodal.

Osiem lat temu mąż z córką przejeżdżał autem przez Zajączkowo i zobaczył przy drodze pałętające się dwa małe czarne kotki z białymi plamkami. W drodze powrotnej  nadal były, wyglądały na opuszczone i samotne. Akurat niedawno mąż rozmawiał ze znajomym, że chciałby czarnego kota z białymi plamkami. Moje córki kota chciały od zawsze, ale ja się nie zgadzałam, bo …bałam się kotów ! Zapadła szybka decyzja – zabieramy je ! Najpierw zostały schowane w duże koperty po dokumentach, potem w kartonik od pani z wiejskiego sklepu.

Ja byłam w szoku jak je zobaczyłam, ale nie chciałam robić przykrości dzieciom. U nas została kotka z białym „bikini”, nazwane przez młodszą córcię Fridą, kot Albert z białą plamką pod szyją powędrował do znajomego , też do domu z ogrodem.

 

frida kominek

 

Fridę ledwo tolerowałam, karmiłam ją, czasem pogłaskałam. Postanowiliśmy pozwolić jej raz mieć dzieci przed wysterylizowaniem, urodziła trójkę . Pierwszy , czarny z białym krawacikiem jak jej brat,  dostał imię indyjskiego boga ciemności Nuk,  zmienione potem na Nuki. Jego siostry miały białe plamki – Bikusia jak mama a Skarpecia – skarpetki, pyszczek i wąsy. Po czasie karmienia ( oj, zakocony był dom :) siostrzyczki Nuka powędrowały do znajomych na wieś a on sam miał wraz ze starszą córką miał zamieszkać na jej stancji w Poznaniu.

 

nuki młody1

 

Ale córka pojechała na stypendium do Hiszpanii i Nuki został z nami w domu. Ja zmagałam się wtedy z czarną depresją i nienawidziłam siebie za własną bezsilność. Nuki to wyczuł i postanowił mi pomóc. Kiedy leżałam z rozłożoną książką kładł się na niej i domagał się, by go głaskać. Bawił się też jak mały psiak – uwielbiał biegać za rzuconą mu żelową kulką , albo nawet papierową, dryblował nią zabawnie niczym wytrawny piłkarz i w końcu przynosił mi ją rzucając na kolana i domagając się, by mu rzucić ponownie :) zmuszał mnie do aktywności i po pół roku doszłam zupełnie do siebie. Zaserwował mi prawdziwą felinoterapię i dlatego czasem uchodzą mu na sucho te czy inne wybryki, bo wszyscy doceniają jego istotny wkład w moje dobre samopoczucie.

 

nuki w liściach

 

Co w nim lubisz najbardziej ?

U Nuka cenię jego kontaktowość , daje się przytulać, gada dużo po kociemu, zwłaszcza jak wraca z nocnych wypraw. Przybiega też czasem na zawołanie, tak, że nie bardzo typowy z niego kot. Bardzo lubię jego towarzystwo gdy jestem sama w domu, bo na prawdę , jest z kim pogadać :)   Ma też koci „szósty zmysł ” – gdy leżałam ze złamaną nogą zeszłej zimy , kładł się obok i mruczał a czytałam w kilku źródłach, że kocie mruczenie wydziela ultradźwięki o leczniczej częstotliwości.

 

nuki leczy1

 

Frida za to po kobiecemu wyczuwa moje niepewne nastroje, wtedy kładzie się obok mnie w pocieszającej pozie. Zazwyczaj ona towarzyszy moim dzieciom , rezyduje na ogól na piętrze domu, Nuki opanował parter i naszą sypialnię :) Wprawdzie mnie okazuje największą miłość , ale to mojej młodszej córce pozwala na wszystko, nawet na wspólne leżenie na huśtawce :)

 

nuki z Julią1

 

Kot w kuchni

Moje koty interesują się moimi poczynaniami w kuchni zazwyczaj , gdy kroję surowe mięso. Wątróbka wywołuje największe zainteresowanie, dostają swoje porcje na surowo od czasu do czasu. Ale i zapach świeżo upieczonego ciasta przywołuje je pod piekarnik . Nuki to łasuch i gdy zajadam ciasto , to muszę go poczęstować krusząc sobie na rękę. Lubi sernik i drożdżowy, a ciasta z polewą czekoladową muszę pilnować, bo czasem polewa znika w tajemniczy sposób :)

Za to obydwa koty wykazują zainteresowanie podczas robienia zdjęć na bloga. Fridę muszę często przeganiać z serwetki na zdjęciowym stanowisku ;

 

frida na serwetce

 

Nuka zaś wypraszam z jego ulubionej huśtawki, bo jej faktura to dobre tło i stanowisko na powietrzu :

 

frida makaron

 

Co jada twój kot ?

Zazwyczaj jedzą suchą karmę dla kotów sterylizowanych, dla urozmaicenia dostają też karmę z puszek lub saszetek. Ale obydwa interesują się ludzkim jedzeniem, przy nieuwadze Frida potrafi łapką wyjmować chipsy z otwartej torebki albo płatki z miseczki z mlekiem :)

 

frida płatki1

 

Oczywiście są pierwszymi ‚stołownikami” gdy rozpalamy grill a i potem interesują się tym, co na ogrodowym stole :)

Najzabawniejsza historia

Powszechną wesołość wywołuje Nuki na ogrodowej huśtawce. Zaobserwował, że jak wskoczy na nią z impetem, to ona się huśta wraz z nim i uskutecznia te skoki w pocieszny sposób. Cały czas obiecujemy sobie to nagrać, ale jakoś nam się jeszcze nie udało. A jak jest na huśtawce i widzi kogoś obok, to głośnym miauczeniem, domaga się, by go pohuśtać.

Inna zabawna historia wiąże się ze wszystkimi dziećmi Fridy.  Jak już wspomniałam, Skarpecia miała białe skarpetki, gors i wąsy. Nuki i Bikusia był podobne do mamy i jej brata, zastanawialiśmy się , skąd to umaszczenie. I pojawił się w naszym ogrodzie kocur podobny do tej koteczki. Wszyscy żartowaliśmy, że tatuś Fridzinych dzieci przyszedł płacić alimenty :)

 

nuki z darią

 

Na zakończenie

Gdy mamy gości, koty są zachwycone. Początkowo z rezerwą , coraz śmielej zbliżają się do nowych osób i wywołują zainteresowanie, są też obiektem polowań z aparatem . Powyżej Nuki z Darią z Trufelkowa podczas blogerskiego grilla, poniżej z Gosią z Amku-Amku i jej synkiem na 5 urodzinach bloga rok temu.

Cały cykl Kulinarne koty można zobaczyć tutaj .

 

nuki z gosią

 



Relacja z warsztatów z piwem Książęcym

7 08 2014

warsztatay bułeczki

 

To trochę opóźniona relacja, ale ostatnio tyle się dzieje, teraz prym wiedzie akcja jabłkowa. O jabłkach też będzie, spokojnie :) W lipcu miałam przyjemność gościć na warsztatach Kulinarnej Akademii Książęcego w poznańskim Spocie. Temat wiodący to potrawy z udziałem piwa i dobór piwa do potraw.

Zaczęliśmy od degustacji i wykładu o specyfice piwa prowadzonego przez sensoryka i trenera piwnego Macieja Chołdrycha. Dowiedzieliśmy się, że Książęce Ciemne Łagodne wydobywa smak deserów, Czerwony Lager dobry jest do dań  kuchni polskiej, Książęce Ryżowe idealnie orzeźwia , a Pszeniczne podkreśla smak drobiu i ryb.

 

piwa książęce

 Potem przystąpiliśmy do gotowania z Jurkiem Sobieniakiem znanym z z DD TVN Dań z udziałem piwa i pasujących do poszczególnych gatunków Książęcego. Były to autorskie przepisy Jurka oraz szefów kuchni ze Spotu. Podzieliliśmy się na grupy. Najpierw Jurek dał pokaz filetowania łososia,z którego przygotowywaliśmy ceviche, pasujące do Pszenicznego .
warsztatay filetowanie
 Przytoczę przepis, bo mnie to danie smakowało najbardziej :
Składniki:500g oskórowanego fileta z łososia
Sok i skórka z 1 cytryny
Sok i skórka  z 1 limety
¼ szklanka octu jabłkowego
1 stołowa łyżka miodu
1 pęczek kolendry
1 czerwona cebula
1 strączek chilli
2 jabłka antonówka lub lobo
100ml soku z brzozy
1 łyżka żelatyny
Przygotowanie: łososia kroimy w kostkę, następnie dodajemy wcześniej sparzoną posiekaną cebulę w pióra, sok z cytryn, limet i ocet. Wszystko dokładnie mieszamy, solimy i dodajemy nakrojone chilli oraz posiekaną kolendrę razem z łyżką miodu. Znów mieszamy i odstawiamy na 1 godzinę do lodówki. Jabłka kroimy w kostkę, dodajemy do łososia.Sok z brzozy podgrzewamy i rozpuszczamy w nim żelatynę. Sok wylewamy na blaszkę i wkładamy do lodówki aby zastygł. Gotową galaretkę kroimy w kostkę i mieszamy z ceviche. Podajemy z pieczywem.  „A oto efekt :warsztaty łosoś

 

 

Do Jasnego Ryżowego robiliśmy podpłomyki z pastą z białej fasoli, serem owczym, suszonymi pomidorami i salsą z pieczonego bakłażana. Pracująca niedaleko mnie Natasza ofiarnie wałkowała cały stos podpłomyków, które potem wraz z Olą pomagałam nadziewać i rolować.

 

podpłomyki1podpomyki2

 

Był też jabłkowy boczek z anyżem i miodem lipowym na śliwkach, a oto co mówi o nim ekspert, czyli nasz prowadzący  :

Książęce Czerwony Lager jest wyrazistym piwem z lekkimi nutami karmelowymi. Świetnie komponują się z nim nuty korzennych przypraw ziela angielskiego, goździków czy właśnie anyżu. Anyż jest lekko cierpki, wytrawny, ale również daje sporo ciepłej nuty dlatego świetnie sprawdza się w połączeniu z boczkiem. Śliwka nadaje całości kontrastu i sprawia, że razem z piwem danie jest wyraziste i ciekawe w smaku.”

 

warsztaty9

 

A opinia o stekach z selera zapiekanych w bursztynie  podanych do Czerwonego Lagera Brzmi również zachęcająco :

Seler to jedno z najbardziej charakterystycznych warzyw okopowych, którego aromat jest mocno ziemisty. Korzenny aromat w połączeniu z ostrością czosnku i czuszki daje niesamowity bukiet smaku, który łagodzi Książęce Czerwony Lager. Smak leżakowanego sera, jakim jest bursztyn, podbija to połączenie i pasuje do niego niczym piana do piwa.”

 

warsztaty6

 

Ja piekłam drożdżowe bułeczki, które podane zostały z plastrami smażonych piersi kaczki i karmelizowaną marchewką. Tu muszę się pochwalić – wykazałam się inwencją i dodałam do ciasta na bułeczki zamiast wody piwo Pszeniczne i bułeczki urosły i upiekły się rewelacyjnie !

 

warsztaty 4

 

Przygotowując piersi kaczki do smażenia zrobiłam wrażenie na profesjonalnych kucharzach , nacinając fachowo skórkę i zaczynając smażenie od zimnej patelni – nauczyłam się tego gotując pod okiem Grzegorza Łapanowskiego na ubiegłorocznym Food Bloger Fest w Warszawie. Kaczkę smażyliśmy z obu stron tyle minut, ile wynosiła podzielona przez pól i 10 jej waga w dekagramach – czyli po 1, 5 minuty ( 30 dkg). Potem dokończyliśmy ją w piekarniku przez kilka minut – wyszła idealna. Po odpoczęciu ( też wiedziałam, że soki muszą przeniknąć do mięsa by nie wypływały ) i pokrojeniu trafiła w towarzystwie karmelizowanej marchewki do bułeczek. Do Czerwonego Lagera smakowała wyśmienicie !

 

warsztaty7

 

Była jeszcze tarta z łososiem i rucolą  do Pszenicznego

 

warsztaty8

 

Na deser były lody z orzechami w piwnym karmelu z czarnym pieprzem , o których ekspert mówi :

„Lody z ciemnym piwem Książęcym to propozycja w której piwo staje się integralną częścią dania. Sos z karmelizowanego Ciemnego Łagodnego i nuta orzechów z czarnym pieprzem to idealne połączenie o intensywnym smaku, które łagodzi zimno kremowych lodów i wanilii. Proste, lecz nietuzinkowe.”

 

waarsztaty deser

 

Atmosfera dzięki piwu , miłemu towarzystwu i wspaniałym prowadzącym była bardzo wesoła ale i gorąca, bo uwijaliśmy się przy gotowaniu tych przysmaków nieźle, chłodząc się oczywiście piwem. Końcowa degustacja to jedno pasmo przyjemności, bo potrawy do gatunków piwa były doskonale dobrane. Ja dużo się nauczyłam, i o piwie i ( praktycznie) o gotowaniu . Były to jedne z najbardziej udanych moich warsztatów . Dziękuję Książęce !

 

warsztaty 3

 

 



Sałatka z marynowanym patisonem, papierówką i serem pleśniowym

6 08 2014

sałatka z patisonem
baner_Grazynka

 

Już nieraz pisałam, że lubię dodawać jabłka, zwłaszcza mało słodkie, do warzywnych sałatek. Teraz, gdy sypią mi się papierówki z drzew, dodaję je do czego tylko pasują. Tak było i z tą sałatką, która powstała jako pomysł na wykorzystanie młodego patisona. Zamarynowałam go najpierw na surowo w winegrecie z domowego octu jabłkowego . Podobnie zrobiłam i z jabłkiem , które w ciągu kilku godzin nabrało kwaskowego smaku i doskonale się komponowało z pozostałymi składnikami sałatki.

MARYNOWANY PATISON I PAPIERÓWKA  DO SAŁATKI

młody patison

sól

2 łyżki octu jabłkowego

6 łyżek  wody

duża papierówka

Patisona pokroiłam na trójkątne kawałki i posypałam lekko solą. Po 15 minutach odlałam wodę i zalałam go octem jabłkowym rozcieńczonym wodą. Godzinę później dodałam obraną i pokrojoną papierówkę, trzymałam w lodówce jeszcze 2 godziny.

 

SAŁATKA Z MARYNOWANYM PATISONEM, PAPIERÓWKĄ I SEREM PLEŚNIOWYM

marynowany patison i papierówka ( patrz wyżej)

2 pomidory

4 łyżki ogórków z tej sałatki   (nie pasteryzowanej)

2 pomidory

pół cammemberta z pieprzem

olej rydzowy i ocet jabłkowy

świeża bazylia, natka pietruszki, suszone zioła prowansalskie

sól, pieprz z młynka

Do miski włożyłam odsączone z zalewy marynowane patisony i kawałki jabłka. Dodałam sałatkę ogórkową i pokrojone pomidory oraz kawałki cammemberta, wymieszałam.

Polałam zalewą od patisonów i olejem rydzowym, doprawiłam lekko solą i pieprzem oraz świeżymi i suszonymi ziołami.

Wyszła pyszna sałatka, delikatny w smaku patison zyskał wyrazistość dzięki marynacie, podobnie papierówka. Lekko i przyjemnie chrupały dając kontrast serowi i pomidorom. My zjedliśmy ją do grilla, ale może być letnią kolacją z kawałkiem świeżego pieczywa albo i bez.

Smacznego !

 

sałatka z patisonem1

 



Placki cukiniowe z serem i miętą

4 08 2014

placki cukiniowe z serem i miętą1

 

Wracam do tematu cukinii, która mi teraz rośnie jak szalona. Jednym ze sposobów jej wykorzystania są te właśnie placuszki. Początkowo planowałam keftedes, ale przypomniały mi się moje orzeźwiające placuszki z serem i miętą. Stwierdziłam, że na upały zrobię podobne w lżejszej wersji, z cukinią. Okazało się, że to był dobry pomysł – smakowały lekko i orzeźwiająco .

 

PLACUSZKI CUKINIOWE Z SEREM I MIĘTĄ

 

Pół sporej cukinii startej na tarce o grubych oczkach

niepełna szklanka mąki

15 dkg  białego sera ( u mnie twaróg półtłusty)

2 jajka

1/3 szklanki mleka

2 gałązki świeżej mięty

sól, pieprz ziołowy

płaska łyżeczka proszku do pieczenia

olej do smażenia

Startą cukinię przesypałam lekko solą i po 15 minutach dokładnie odcisnęłam z wody.

Ser roztarłam  z jajkami . Dodałam mieszając cukinię , mleko i mąkę z proszkiem oraz posiekaną miętę. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstego naleśnikowego i nabierać się dobrze łyżką.

Na rozgrzanym oleju smażyłam niewielkie owalne placuszki, najpierw pod przykryciem, gdy się ścięły na wierzchu, odwracałam i dosmażałam bez przykrycia. Odsączałam na papierowych ręcznikach.

Jak już wspomniałam, wyszły pyszne, delikatne a zarazem wyraziste w smaku dzięki przyprawom i mięcie. Ser dobrze komponował się z cukinią, mięta i pieprz ziołowy połączyły smaki w harmonijną całość.

Zjedliśmy je z jogurtem greckim albo z sosem ze świeżych pomidorów. Polecam, bo w tym roku cukinia nie tylko u mnie obrodziła.

Smacznego !

 

placki cukiniowe z serem i miętą