Chlebek pszenno- żytni z ziołami do koszyczka ze święconką

19 04 2014

koszyk

 

 

Koszyczek ze święconką to tradycja w naszym domu i od lat niewiele się zmienia. Z przyjemnością powitałam więc akcję Ani z bloga Na stole – pochwal się koszyczkiem wielkanocnym .W naszym koszyczku są wszystkie tradycyjne produkty, niektóre domowe. Baranka robimy z masła , rzeźbi go najmłodsza córka.

baranek1

 

Kiełbasa jest kupiona, ale ze znajomego źródła, za to szynka peklowana domowa.

szynka1

 

Specjalnie do święconki mam odpowiedniej wielkości foremki do babek . W tym roku piekłam je z tego przepisu .

babki-lukrowane

 

Chlebek też jest upieczony , podobny do tego – w tym roku dodałam zioła – rozmaryn, estragon, bazylię i majeranek. Prócz  dużego chleba upiekłam mniejszy, okrągły – na zdjęciu poniżej . Zdjęcie całego chlebka dodam niebawem, dziś już jestem zmęczona…

Oprócz tego jajka kolorowe ( obowiązkowo czerwone, którym się dzielimy), chrzan i sól oraz coś słodkiego- przeważnie czekoladowy zając, czasem pomarańcza.

Koszyczek jest wyścielony i przykryty moimi ręcznie robionymi serwetkami, które można znaleźć na podstronie .

W TYM MIŁYM DNIU ŻYCZĘ WSZYSTKIM ZNAJOMYM I NIEZNAJOMYM CZYTELNIKOM MOJEGO BLOGA RADOSNYCH I SMACZNYCH ŚWIĄT.

NIECH ŚWIĄTECZNY STÓŁ ZBLIŻY WAS  W MIŁEJ RODZINNEJ ATMOSFERZE

 

P. S. Jak miło ! Akurat dziś liczba odwiedzin na blogu przekroczyła 4 miliony :)

 

chlebek1



Wyniki konkursu Deco Morreno i pasta jajeczna

18 04 2014

pasta jajeczna

 

Dziś mam pracowity dzień, kończe właśnie piec ciasta i chlebek, więc szybki wpis. Pasta jajeczna jest ulubiona formą dodatków do kanapek mojej córci i robię jej różne. Może się przyda, jak zostanie Wam nadmiar jajek na twardo…

A wyniki konkursu z Deco Morreno obiecałam, więc będą dzisiaj. Ale najpierw przepis :

 

PASTA JAJECZNA Z GROSZKIEM I POREM

 

2 jajka na twardo

kawałek jasnozielonego pora

1/2 szklanki groszku z puszki

sól, pieprz, estragon

łyżeczka musztardy

łyżka oliwy

Pora kroimy w kostke i solimy, odstawiamy na 15 minut, by zmiękł. Ugotowane jajka siekamy drobno. Groszek rozgniatamy widelcem. Mieszamy wszystko, dodajemy przyprawy, musztardę i oliwę, mieszamy znowu. Można posypać zieleniną. Na kanapki – pyszna !

 

pasta jajeczna1

 

Zadanie konkursowe i mnie dostarczyło wielu smacznych wspomnień. Trudno mi było wybrać, więc wylosowałam.

Kakao Deco Morreno i forma powędruje do :

Renaty

Agi Milutkiej

Proszę obie czytelniczki mojego bloga o podanie mi na adres ; grazyna0071@wp.pl swoich danych do wysyłki – imię, nazwisko, adres i telefon dla kuriera, najlepiej do wtorku.  Mam nadzieję, że wypieki z formy i desery z kakao będą Wam tak samo smakować, jak mnie.

Smacznego !

 

deco moreno



Relacja z pierwszego poznańskiego Festiwalu Bab

17 04 2014

festiwal1

 

Most Jordana w Poznaniu to urokliwy zakątek łączący Katedrę z dzielnicą Śródka. Jeżeli pójdziecie nim od Katedry , to zaraz na początku Śródki, na ulicy Ostrówek zobaczycie restaurację Vine Bridge, najmniejszą w Polsce a może  i nie tylko. Serwują w niej potrawy z polskiej kuchni z odrobiną szaleństwa. Sąsiedztwo Mostu Jordana, dostępnego tylko dla pieszych pozwala na różne kulinarne akcje – był i bieg kelnerów, i Foof day, pokaz kuchni solarnej a w ubiegłą sobotę – Festiwal Bab.

 

festiwal

 

Wielkopolskie blogerki, Koła Gospodyń Wiejskich i poznańskie kawiarnie startowały w konkursie na najlepszą wielkanocną babę oraz prezentowały swoje wypieki na kiermaszu. Nie brakło na nich serników, mazurków i innych ciekawych wypieków.

 

aga5

 

Ja miałam za zadanie zorganizować blogerki z naszej wielkopolskiej grupy. Nie wszyscy wierzyli we własne siły, więc najpierw przekonywałam, że to będzie przede wszystkim okazja do kolejnego spotkania i integracji, potem odpowiadałam na pytania co i ile piec na kiermasz, sugerując , że każdy piecze co chce . Ja postawiłam na tradycję – drożdżowe babki różnej wielkości i czekoladową. A na konkurs wystawiłam też drożdżową, z limonkowym lukrem.

 

jury

 

To ta na pierwszym planie po lewej. Z naszej grupy w konkursie startowały jeszcze Daria z Trufelkowa ( zdobyła trzecie miejsce za babkę w formie baranka ) , Agnieszka z Silver Spoon ( czwarte miejsce, tuż za podium), dziewczęta z Food look oraz ekipa z Nerds Kitchen. I tak jak przypuszczałam, była to bardzo sympatyczna impreza , pogoda dopisała, nie brakło też dodatkowych atrakcji w postaci przejazdu harleyowców otwierających sezon ( zrobili sobie przystanek by podziwiać i próbować). Dzieci miały warsztaty zdobnicze a dorośli w Vine Bridge, z szefem kuchni Radkiem Nejmanem warsztaty z wyrabiania tradycyjnych bab. Prezentowane też były skarby Kuchni Odnalezionej.

 

stoły

 

Na wypadek deszczu gospodarze zabezpieczyli nas namiotami, ale pogoda dopisała, mieszkańcy Poznania też . Ja skorzystałam z okazji i zaprosiłam na Festiwal koleżankę ze studiów by porozmawiać w miłych „okolicznościach przyrody”. Odwiedzały nas znajome blogerki by podziwiać, porozmawiać a nawet— wypić szampana z  jednorazowych kubeczków … Poznałam też wesołą Agnieszkę , która niedawno dołączyła do Grupy. Towarzyszyła mi także najmłodsza Córka, która robiła zdjęcia. Najbardziej udało jej się to, z nietypowym degustatorem naszych wypieków :)

 

pies

 

Jury, w którym było kilka blogerek z naszej Grupy anonimowo oceniało babki . Wygrała ciemna z ciasta z fasoli , dzieło autorki strony Tylko ciastka, drugie miejsce miała kawiarnia Republika Róż, a trzecie nasza Daria z Trufelkowa. Wszyscy dostali nagrody w postaci sprzętu przydatnego w kuchni.

A ja prócz miło spędzonego dnia przyjechałam do domu z… krzesłem z logo Festiwalu, które dostałam w podziękowaniu za pomoc . Zostałam też mianowana Ambasadorką Festiwalu Bab – to był przecież pierwszy z serii. Mam nadzieję, że następne będą równie udane :)

 

krzesło



Babka czekoladowa z polewą na kakao Deco Morreno

15 04 2014

babka czekoladowa

 

To jedna z babek które przygotowałam na odbywający się w ubiegłą sobotę Festiwal Bab. Wykorzystałam do niego kakao Deco Morreno i formę – takie same, jak w nagrodach do konkursu, który prowadzę.

Kakao zastosowałam podwójnie – i w babce i w polewie czekoladowej, którą robię w tradycyjny sposób. Znane z doskonałej jakości kakao Deco Morreno zapewniło moje babce doskonały smak. Na kiermaszu, pokrojona na kawałki , cieszyła się dużym powodzeniem.

 

BABKA CZEKOLADOWA Z CYNAMONEM I IMBIREM

3 jajka
4 łyżki cukru
80 g stopionego masła i 3 łyżki  oleju
2 niepełne szklanki mąki
szklanka  mleka
2 łyżki kakao Deco Morreno
2 łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta imbiru i spora cynamonu

 

Jajka roztrzepać z cukrem trzepaczką ale nie ubijać. Lekko ubijając dodać olej i stopione masło  , następnie mąkę z proszkiem, kakao, imbir, cynamon    i mleko . Ciasto powinno się lekko lać.
Wlać do wysmarowanej tłuszczem formy z kominkiem i piec w 180 C około 45 minut.

Po ostudzeniu wyjąć  z formy i polać polewą czekoladową. Ja robię ją w tradycyjny sposób, wykorzystując do tego kakao.

 

POLEWA CZEKOLADOWA

1/2 kostki masła lub dobrej margaryny

 

1/4 szklanki mleka

 

1/2 szklanki cukru

 

3 łyżki kakao

 

łyżka mąki ziemniaczanej

 

dowolny aromat

 

Wszystkie składniki oprócz mąki ziemniaczanej i aromatu wrzucamy do garnka i topimy mieszając. Gotujemy kilka minut na malutkim ogniu. Po zdjęciu z ognia dodajemy dowolny aromat ( może być też łyżeczka likieru albo wiśniówki), wsypujemy mąkę ziemniaczaną i szybciutko mieszamy, żeby nie było grudek. To zapobiega pękaniu polewy na cieście i nadaje jej piękny połysk.

Smarujemy ostudzoną babkę  gorącą polewą , zastudzamy w temperaturze pokojowej.

Jak już wspomniałam, babka cieszyła się powodzeniem na kiermaszu Festiwalu Bab.

babka czekoladowa2

 

Smakowała także koleżankom blogerkom z sąsiednich stoisk. Polecam amatorom kakaowych smaków. I przypominam o trwającym na blogu do czwartku konkursie z kakao Deco Morreno .

Smacznego !

 

kakao1



Baba pomarańczowo-szafranowa z Grand Marinier i limonkowym lukrem

13 04 2014

konkursowa

 

Relacji z wczorajszego Festiwalu Bab w Poznaniu na dziś jeszcze nie zdążę zrobić, na razie więc moja konkursowa baba. Jest tradycyjna, drożdżowa, a aromatycznymi dodatkami. Składa się z trzech babek różnej wielkości, połączonych limonkowym lukrem. Nie zdobyła nagrody, ale dzięki niej spędziłam przyjemny dzień w Poznaniu w miłym kulinarnym towarzystwie. Więcej na temat Festiwalu jutro, dziś przechodzę do głównej bohaterki.

 

DROŻDŻOWA BABA Z SZAFRANEM I POMARAŃCZOWĄ NUTĄ

60 dkg mąki pszennej

 

1/2 kostki stopionego masła

 

40 g drożdży

 

szklanka mleka

 

2 jajka i 2 żółtka

 

1/2 szklanki  cukru

3 łyżki oleju

 

2 łyżki likieru Grand Marinier

 

sok z jednej pomarańczy

szczypta soli

 

szczypta szafranu rozpuszczona we wrzątku

Lukier :

szklanka cukru-pudru

łyżka soku z limonki

łyżeczka oleju

wrzątek

 

Najpierw roztarłam drożdże z łyżeczką cukru, dodałam letnie mleko ( pół szklanki ), posypałam łyżką mąki i odstawiłam do wyrośnięcia. W międzyczasie stopiłam i przestudziłam masło ,  wymieszałam cukier  z jajkami.

 

Do miski wsypałam mąkę, posoliłam troszkę, dodawałam stopniowo mieszając : wyrośnięty rozczyn, jajka z cukrem, resztę mleka, sok pomarańczowy, szafran, stopione masło w temperaturze pokojowej,olej i  likier . Wyrabiałam drewnianą łyżką aż ciasto zaczęło odstawać od brzegów miski i pojawiły się pęcherzyki powietrza. Postawiłam przykryte w ciepłym miejscu do podwojenia objętości, co trwało około godziny.

Ciastem napełniłam do 2/3 wysokości natłuszczone formy różnej wielkości i ostawiłam w ciepłe miejsce na ok. 15 minut do podrośnięcia.

Wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 C i pilnowałam, bo mała upiekła się po 15 minutach, nieco później średnia a duża po ok. 40 minutach- jak się zezłociły, spróbowałam patyczkiem, gdy był suchy, wyjęłam baby.

Po wystudzeniu wyjęłam z forem.

Do miski wsypałam cukier-puder, dodałam sok z limonki i olej. Dolewałam ostrożnie wrzątek, ucierając drewnianą pałką, aż lukier dawał się rozsmarować.

Polukrowałam babki łącząc je.

Przy okazji upiekłam jedną więcej foremkę, żeby spróbować smaku przed konkursem. Wyszła wilgotna, aromatyczna, pachnąca pomarańczą.

Polecam na Wielkanoc, niekoniecznie w takiej formie. Mniejszą można przeznaczyć do święconki.

Smacznego !

 

konkursowa2



Konkurs z kakao Deco Morreno

10 04 2014

deco moreno

 

Wszyscy lubimy słodkości a kiedy dodamy do nich kakao, ich smak zyskuje na atrakcji. Pamiętam z dzieciństwa , jak smakował najprostszy deser- kogel-mogel z dodatkiem łyżeczki kakao ! A w kryzysowych czasach kakao było  składnikiem niejednego rodzaju domowych słodkości . Właśnie do tych czasów dzieciństwa chcę nawiązać w konkursie. Napiszcie mi proszę, jakie macie ulubione desery z dzieciństwa z dodatkiem kakao. Mogę być wymyślne, albo najprostsze.

Nagrodą w konkursie będzie widoczna na powyższym zdjęciu forma do babki o średnicy 23 cm oraz dwie paczki znanego z doskonałej jakości extra ciemnego kakao Deco Morreno o wadze 80 g. Mam dla Was dwa takie zestawy.

1. Konkurs trwa od dzisiaj do przyszłego czwartku ( 17 kwietnia).

2. Przepisy na desery ( mile widziane wspomnienia z nimi związane) proszę zamieszczać w komentarzach pod tym postem. Komentarze u mnie są moderowane, toteż ukazują się nie od razu, ale spokojnie, wszystkie wyłapię. Jeśli przepisy macie na blogu, można podać link.

3. Jedna osoba może podać najwyżej trzy przepisy. Nie muszą być dokładne, wystarczy opisowo.

4. Dwie równorzędne nagrody wybiorę spośród najciekawszych propozycji subiektywnie.

5. Wyniki ogłoszę w piątek 18 kwietnia i wtedy poproszę nagrodzone osoby o przesłanie mi danych adresowych, które przekażę organizatorom konkursu w celu wysłania nagród. Będzie na to kilka dni, bo to akurat Święta :)

A więc uruchamiamy dawnych wspomnień czar i przypominamy sobie kakaowe przepisy z dzieciństwa !

Smacznego !

 

deco moreno1



Zielona terrina na Wielkanoc

9 04 2014

terrina ze szpinakiem

 

Uwielbiam wszelkiego rodzaju terriny, mam już ich kilka na blogu. Zostało mi trochę duszonego szpinaku z obiadu i wpadłam na pomysł, żeby dodać go do rosołowego mięsa i wypróbować, czy powstanie z tego terrina w pięknym wiosennym kolorze. Eksperyment udał się i na pewno takie zielone mini-terriny z foremek babeczkowych będą u mnie ozdobą wielkanocnego stołu.

 

TERRINA ZE SZPINAKIEM

1/2  szklanki szpinaku, przygotowanego  tak, jak tutaj

ok. 30 dkg obranego mięsa z rosołu
2 płaskie łyżki żelatyny

kilka łyżek rosołu lub wody
biały pieprz, estragon, koperek
Mięso miksuję, dodając duszony szpinak . Żelatynę zalewam niewielką ilością zimnej wody, a gdy napęcznieje, wlewam trochę rosołu lub wody i i wstawiam do kuchenki na 300 W na minutę. Mieszam dokładnie, po tym czasie żelatyna powinna być dobrze rozpuszczona. Jeśli nie, wstawiam na kilkanaście sekund ponownie. Możemy też rozpuścić namoczoną żelatynę w gorącym rosole lub wodzie.

Dodaję  ją do mięsa ze szpinakiem , przyprawiam do smaku w/w przyprawami i mieszam dokładnie. Wlewam do foremek na babeczki , które wysmarowałam olejem, żeby terrina łatwiej z nich wyszła. Chłodzę kilka godzin  w lodówce.

Terrina bez problemu wychodzi z foremek, dla pewności można je na chwilę zanurzyć we wrzątku przed wyjęciem. Smakuje delikatnie, z lekką nutka pikanterii od białego pieprzu. Jest bardzo dekoracyjna i na pewno będzie ozdobą wielkanocnego stołu.

Smacznego !

 

terrina ze szpinakiem1



Udka kurczaka w cydrze

7 04 2014

kurczak z cydrze1

 

Kiedy zobaczyłam ten przepis w mojej francuskiej książce ” Autenthique cuisine de nos grans-meres”  ( prezent od znajomych z Normandii -”  Prawdziwa kuchnia naszych babć”) , wiedziałam, że kiedyś go zrobię. Wykorzystałam do niego ostatnią butelkę domowego cydru wyjętą z piwnicy. Warto było, bo kurczak duszony w cydrze  to prawdziwy przysmak. Ograniczyłam tylko nieco sporą ilość zalecanej cebuli  i część zastąpiłam porem, przez co danie zyskało na delikatności.

 

KURCZAK W CYDRZE

 

kawałki kurczaka ( u mnie udka)

masło do smażenia  ( dodałam trochę oliwy)

bouquet garni (liść laurowy, gałązki pietruszki, estragonu  i tymianku związane razem)

sól, pieprz

szklanka cydru

opcjonalnie- kieliszek calvadosu

woda lub bulion do podlewania

4 cebule ( dałam dwie i spory kawałek pora)

Kawałki kurczaka posypałam pieprzem ,  solą i suszonym estragonem, bo nie miałam gałązki , podsmażyłam na rumiano , w towarzystwie pokrojonych  na półplasterki cebuli i jasnej części pora. Podlałam cydrem, włożyłam bouquet garni  i dusiłam pod przykryciem , dolewając nieco bulionu małymi partiami, żeby mięso się dusiło a nie gotowało. Pod koniec duszenia można dodać kieliszek calvadosu. Wyjęłam zioła i zredukowałam sos .

Podałam go z ziemniakami polanymi  sosem i zieloną sałatą w winegrecie. Kurczak tak przyrządzony jest pyszny, aromat cydru jest wyraźnie wyczuwalny i nadaje mięsu ciekawy smak.

Smacznego !

 

kurczak z cydrze



Pełnoziarnista tarta z porem i brązowymi pieczarkami

3 04 2014

tarta z porem i pieczarkami

 

Bardzo lubię zestawienie pora z pieczarkami i próbowałam go już z różnymi dodatkami. Tym razem warzywa wylądowały w nadzieniu do tarty, zapieczone pod beszamelem. Brązowe pieczarki to moje ulubione, są bardziej aromatyczne od białych i przypominają nieco smakiem leśne grzyby. Do nadzienia tarty nie dusiłam ich tylko podsmażyłam jedną warstwą na patelni na maśle z dodatkiem oliwy. Wyszła z tego bardzo smaczna wytrawna tarta.

 

TARTA Z POREM I BRĄZOWYMI PIECZARKAMI POD BESZAMELEM

ciasto

czubata szklanka  mąki pełnoziarnistej  ( miałam  Lubelli)
spora szczypta  soli
1oo g  masła
1 żółtko
2-3 łyżki  lodowatej wody

 

 

 

Mieszamy mąkę z  solą.  Dodajemy miękkie masło pokrojone na kawałki- ciasto powinno zbijać się w okruchy. Dodajemy żółtko  zmieszane z wodą i całość wyrabiamy aż powstanie jednolita masa. Z ciasta forujemy dysk, który po zawinięciu w folię odkładamy na ok. 30 minut do lodówki.

farsz :

spory por bez zielonych końcówek

ok. 20 dkg brązowych pieczarek

oliwa, trochę masła

sól, pieprz czarny i ziołowy, tymianek

sos beszamelowy

Pieczarki pokroiłam w paski i podsmażałam jedną warstwą na maśle z dodatkiem oliwy – takie są smaczniejsze. Wyjęłam, dolałam troche oliwy i podsmażyłam na tej samej patelni pokrojonego  w półplasterki pora. Jedno i drugie doprawiłam solą i pieprzem, a pora dodatkowo pieprzem ziołowym i tymiankiem. Wystudziłam.

Wyjęte z lodówki ciasto rozwałkowałam na wielkość formy do tarty i wylepiłam nim natłuszczoną formę. Ponakłuwałam widelcem dokładnie i wstawiłam do piekarnika rozgrzanego do 200 C na 10 minut, by się podpiekła.

Na podpieczonej rozłożyłam warstwę podsmażonych pieczarek , na to pory, polałam sosem beszamelowym i wstawiłam znów do gorącego piekarnika na około 25 minut.

Jedliśmy lekko przestudzoną . Była pyszna, składniki nadzienia doskonale się komponowały z pełnoziarnistym ciastem i sosem.

Smacznego !

 

tarta z porem i pieczarkami1

 



Szpinak na Prima Aprilis

1 04 2014

szpinak 0011

 

Kilka dni temu zaskoczyłam Rodzinkę zieloną jarzynką do jajek sadzonych z ziemniakami. Wyglądała jak szpinak  i smakowała niemal tak samo. Była jednak nieco ostrzejsza w smaku. Nie był to bowiem szpinak , ale młode pokrzywy, które właśnie wyrwałam w ogródku :) Po wypłukaniu, ugotowaniu i zmiksowaniu można się nieźle nabrać. Zamiast czosnku dodałam garść liści czosnaczka pospolitego, jadalnego chwastu , który też znalazłam w ogrodzie.

Wiosenne pokrzywy są bardzo bogate w mikroelementy i podnoszą odporność organizmu. Od kilku lat dodaję je do tego lub owego ( patrz kategoria Jadalne chwasty z boku) i prawie omijają nas przeziębienia i infekcje, a jeśli już, to szybko sobie z nimi radzimy.

 

JARZYNKA Z POKRZYWY A’LA SZPINAK

miseczka młodych pokrzyw

garść liści czosnaczka pospolitego

2 łyżki oleju

czubata łyżka mąki

szalotka

1/2 szklanki bulionu warzywnego

sól, pieprz czarny z młynka i ziołowy

gałka muszkatołowa

Pokrzywy przebrałam ( teraz jeszcze nie parzą) – tzn usunęłam dolne części łodygi, zachowując górne z liśćmi i dolne liście. Wypłukałam w kilku wodach, zalałam w garnku wrzątkiem, osoliłam by nie straciły koloru i gotowałam kilka minut.  Odcedziłam i zmiksowałam. Zdecydowałam się zrobić do nich zasmażkę, by złagodzić nieco ostry smak.

Na patelni rozgrzałam olej, dodałam pokrojoną szalotkę , wrzuciłam posiekane liście czosnaczka, zeszkliłam. Wsypałam mąkę i mieszając zrobiłam rumianą zasmażkę. Rozprowadziłam ją zimnym bulionem, dodałam zmiksowane pokrzywy i mieszając zagotowałam. Doprawiłam pieprzami i gałka muszkatołową.

Jarzynka była smaczna, niewiele różniła się smakiem od szpinaku, do jajek sadzonych pasowała doskonale. Zjedli ją wszyscy oprócz syna, który z zasady „zielska ” nie jada, nawet kawałki mięty w placuszkach mu nie pasują. Jego strata…

Smacznego !

 

szpinak 0051